Uwaga!

czwartek, 25 lipca 2013

Prolog .

Lori

Wewnętrzne rozdarcie między sercem , a rozumem. Czy tak powinno być?? Czy to musiało nas spotkać? Klątwa, ukrywanie się..... Nie ma w tym ciut normalnego życia. Chciałabym kiedyś poczuć ból i te uczucie bezradności, ale nie mogę. Błękitna krew w moich żyłach , jak i kamienne serce nie pozwalają mi zaznać szczęścia. Myśli mam podstępne, a co z tym idzie - zabijam. Od początku nie chciałam być tak jak inni.Zamiast spożywać ludzką krew , nauczyłam się kontrolować umysł. Niestety mroczny płomień ma nad nami kontrolę. Nie wytrzymuję, Wpadam w szał.  Atakuję wszystko dookoła. Płomień to śmieszy, ale nie mnie. To okropne. Wracając.... w normalne dni wychodzę z lasu. Przemierzam uliczki Londynu w poszukiwaniu szczęścia. Dziwne nie? Poprosiłam Edishię o pomoc. Chciałam odnaleźć odtrutkę. Najgorsze , że nie wiem od czego zacząć. Co może być lekarstwem??


Edith

Los obdarował mnie nowym życiem. Na szczęście o wiele lepszym. Ciszę się z klątwy rzuconej na mnie. Ktoś o świetnej przeszłości powiedziałby : "Za co Boże?? Za co??" . Ja sądzę , że spełniło się moje marzenie. Życie bez bólu , problemów. O tak. Chociaż.....nie do końca. Do dzisiaj straże i policja mają nakaz wytępienia Błękitnokrwistych z lasu. Co my im zrobiliśmy? No tak. Nie my , ale raczej nasi przodkowie. To nie uczciwe. Ale czy ludzie wiedzą co to jest? Nie sądzę. Kroją własną dupę, nie patrząc na innych. Samolubni, wypełnieni pychą Londyńczycy. Ja i tak wiem , że śmierć to dopiero początek.


niedziela, 21 lipca 2013

Istotki witają!

Witamy wszystkich na blogu. Tytuł odnosi się do Sagi - "Błękitnokrwiści" . Blog dopiero został założony, bohaterowie są jeszcze niedopracowani. Rozdziały, będą się pojawiać co tydzień, ale teraz gdy jeszcze  nie wyjechałam , spróbuję dodać jak najwięcej. Oczywiście muszą być komentarze , bo co to za pisanie bez opinii innych?? :) W każdym razie pozdrawiam i jutro powinni pojawić się bohaterowie i prolog.
RiDa