Uwaga!

czwartek, 20 marca 2014

Chapter 31 part I



PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM CZŁOWIEKU TO WAŻNE!


- Ja czekam. - odchrząknęła Edith.
Powoli zbliżyłam usta , do warg żarłoka. Dotknęłam jego karku , ciągnąć pojedyncze włoski. Przełknęłam gulę w gardle zamykając oczy.



Oczami Nialla


Nagle wszystko przestało istnieć , gdy poczułem na ustach smak jej warg. Były chłodne , ale słodkie , chciałem aby ta chwila trwała wiecznie , chciałem więcej. Lecz niestety to tylko był ułamek sekundy. Kiedy oddaliiśmy nasze wargi , zdałem sobie sprawę z tego , że miałem zamknięte oczy.
- Tak trudno było? - zapytała Edith. - I jak?
- Srak. - odburknęła poirytowana Aissia. - Zadowolona?
- Nawet nie wiesz jak. - blondynka wyszczerzyła zęby w uśmiechu.




Oczami Lori



To było PER-FECT. Nie mogłam sobie nawet tego lepiej wyobrazić. Ciepłe usta blondyna , delikatnie masowały moje.
- Świetnie całujesz. - wyszeptałam do niego w myślach.
Chłopak zerknął na mnie wyszczerzając zęby w uśmiechu.
- Ty też Lori. - odpowiedział w myślach , lecz ja to usłyszałam. Jak to? Przecież nie potrafię czytać w ludzkich umysłach. Tylko Edith tak umie. A może Niall jest hybrydą?
- Skończyliśmy na tym , iż.... - wtrąciłam do jakże mądrej rozmowy Lou i Harrego o kotach , które mają marchewki zamiast nóg i pożywiają się żelem do włosów.
- Że mamy bilety. - Edishia pokiwała głową. - Ci idioci dokończyli za nas całą pracę. Ught jak ja ich nienawidzę.
- Chciałaś powiedzieć kocham. - zaśmiałam się. Usiadłam na kanapie obok Zayna sięgając do pliku papierów. Krąg , Krąg , krąg....ej!
- Widzieliście to? - zdjęłam swoje spodnie pokazując tatuaż na udzie. - Geo?Edith?
- Tygrysie oko.... - szepnął zdumiony Liam. - Lori twoja matka tak zginęła.
- Co? - słysząc słowa "matka" poczułam żar w brzuchu. Moja mama. - Skąd to wiesz?
- Ja mu powiedziałam. - zza pleców Harrego wyszła Safaa. - Pamiętasz słowa ojca? To on był w tym lesie Aissia. Twoja matka też jest blisko. Pamiętasz tamten dzień? Twoje czasy Lori myśl!
- Nic nie rozumiem. - pokręciłam głową. - O co w tym wszystkim chodzi? Już sama nie wiem , czym w tym "życiu" się kierujemy. Chcemy złamać zaklęcie. Ale trzeba znaleźć kilka amuletów po kilku stronach świata , pasujących do zagubionego kręgu leżącego gdzieś na Madagaskarze i do tego zagadka Mrocznego Płomienia , stada z Manchesteru , powstanie oraz pytanie Safy. Czy ktoś z was potrafi to uporządkować i powiedzieć - który z podpunktów powinniśmy rozszyfrować?


~*~(Włącz dla klimatu Radioactive w odtwarzaczu ;3)



Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać "być może". Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi.~ Éric - Emmanuel Schmitt


 Pewnego dnia w tamtych czasach , czasach średniowiecza była sobie mała dziewczynka. Zwykła szatynka o nieskazitelnych niebieskich oczach. Wiedziała kim jest , czego pragnie. Wiedziała gdzie jej miejsce. Któregoś popołudnia wyruszyła na targ po chleb. W jednej dłoni trzymała cztery denary , w drugiej zaś na sznurku prowadziła małego wilczka. Mieszczanie nie zwracali uwagi ani na dziecko , ani na psinę. Jedna , starsza kobieta , stojąca przy swoim straganie pomogła wstać Aissi ciągnąc ją do swojego targu.
- Poproszę chleb. - powiedziała cichutko szatynka , pocierając brudny od błota policzek. 
- Masz moje drogie dziecko. - staruszka wręczyła jej świeżo wypieczony chleb. - Trzymaj go mocno , żeby Ci z rąk nie wypadł.
- Ile płacę? - zapytała grzecznie. 
- Trzy denary. - uśmiechnęła się kobieta. Aissia wręczyła jej pieniążki chowając jedną monetę do sukienki. Psina w tym czasie czekała spokojnie na swoją panią.Mała włożyła chleb pod pachę i żwawym ruchem skierowała się w stronę studni - tam gdzie miała na nią czekać mama. Kiedy pod nią dotarła nie zastałą nikogo. Wieśniacy i wieśniaczki chodzili w tą i z powrotem załatwiając swoje sprawy. Szatynka westchnęła , siadając na kamieniu. Czekała i czekała. Nagle usłyszano na placu dźwięk dzwona i wrzask:
-Smok!!!
Aissia poderwała się na równe nogi. Nie wiedziała co robić. Wzięła swojego wilka na ręce , pamiętając także , aby nie upuścić pieczywa. Pobiegła w stronę jednego ze straganów kucając przy drewnianym koszu. 
- Dziecko co ty robisz uciekaj. - usłyszała nad sobą. Dyszący ze zmęczenia wartownik. 
- Proszę niech pan zabierze mojego pieska i chleb i denar i zaniesie mojej mamusi. - wyszeptała. - Niech dotrą do mojego domku.
- Mała choć rzesz stąd. - pociągnął ją za sukienkę. Jednak dziewczyna ani drgnęła. Odstawił jej pakunek wraz z psem i uciekł.Niespodziewanie na plac buchnął ogień. Pisk i wrzask ludzi był nie wyobrażalnie głośny. Aissia pierwszy raz widziała takie zdarzenie. Nie ruszała się z miejsca mimo tego , iż smoczysko było kilkanaście metrów od niej. Miała zaczekać na matkę. I cały czas czeka. Taka była , ale czy nadal jest?
- Aissia dziecko! - usłyszała głos swojej matki, biegnącej w jej stronę. Ogień buchnął jak z procy. Oczy dziewczynki zalały się łzami. Czy jej mamusia żyje? 
- Córeczko uciekaj!! - wrzasnęła. Ona żyje. Schowała się za drzewem , które akurat w tej chwili płonęło.Wzięła chleb, psiaka i ruszyła biegiem w drugą stronę jak najdalej od smoka. Poczuła zimno i nagle otworzyła oczy. Smoki istnieją? Tak , ale tylko w bajkach? Co za bzdury. Właśnie jeden stoi za nią i czeka , na ten odpowiedni moment aby dmuchnąć jej prosto w zakurzoną wspomnieniami twarz.....




______________________________
Wiedzieliście o tym , że można popaść w takie coś
"Pierdole nikt nie czyta mojego bloga chociaż mam te komentarze. Nie piszę mam dość" XD
Jezu jak ja was zaniedbałam i to wszystko przez takiego jednego idiotę , który namieszał mi w głowie i nie mogę o nim zapomnieć. XD Niech na niego hejty lecą, a nie na mnie skarbusie ;c 
Ale nadal mnie kochacie? ;c 
A no i nie wiem czy zauważyliście ale jest pytanie "Czy ktoś z was potrafi to uporządkować i powiedzieć - który z podpunktów powinniśmy rozszyfrować?"
Czekam na wasze sugestie i przemyślenia! Przepraszam Little Ninja za tą przerwę proszę nie bijcie mnie ;c Wiem jestem okropna SaVanators <3
Pozdrawiam no i biorę się za pisanie rozdziału na innych blogach i następnego partu tutaj! :D
RiDa <333