PRZECZYTAJ NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM CZŁOWIEKU TO WAŻNE!
- Ja czekam. - odchrząknęła Edith.
Powoli zbliżyłam usta , do warg żarłoka. Dotknęłam jego karku , ciągnąć pojedyncze włoski. Przełknęłam gulę w gardle zamykając oczy.
Oczami Nialla
Nagle wszystko przestało istnieć , gdy poczułem na ustach smak jej warg. Były chłodne , ale słodkie , chciałem aby ta chwila trwała wiecznie , chciałem więcej. Lecz niestety to tylko był ułamek sekundy. Kiedy oddaliiśmy nasze wargi , zdałem sobie sprawę z tego , że miałem zamknięte oczy.
- Tak trudno było? - zapytała Edith. - I jak?
- Srak. - odburknęła poirytowana Aissia. - Zadowolona?
- Nawet nie wiesz jak. - blondynka wyszczerzyła zęby w uśmiechu.
Oczami Lori
To było PER-FECT. Nie mogłam sobie nawet tego lepiej wyobrazić. Ciepłe usta blondyna , delikatnie masowały moje.
- Świetnie całujesz. - wyszeptałam do niego w myślach.
Chłopak zerknął na mnie wyszczerzając zęby w uśmiechu.
- Ty też Lori. - odpowiedział w myślach , lecz ja to usłyszałam. Jak to? Przecież nie potrafię czytać w ludzkich umysłach. Tylko Edith tak umie. A może Niall jest hybrydą?
- Skończyliśmy na tym , iż... - wtrąciłam do jakże mądrej rozmowy Lou i Harrego o kotach , które mają marchewki zamiast nóg i pożywiają się żelem do włosów.
- Że mamy bilety. - Edishia pokiwała głową. - Ci idioci dokończyli za nas całą pracę. Ught jak ja ich nienawidzę.
- Chciałaś powiedzieć kocham. - zaśmiałam się. Usiadłam na kanapie obok Zayna sięgając do pliku papierów. Krąg , Krąg , krąg... ej!
- Widzieliście to? - zdjęłam swoje spodnie pokazując tatuaż na udzie. - Geo?Edith?
- Tygrysie oko.... - szepnął zdumiony Liam. - Lori twoja matka tak zginęła.
- Co? - słysząc słowa "matka" poczułam żar w brzuchu. Moja mama. - Skąd to wiesz?
- Ja mu powiedziałam. - zza pleców Harrego wyszła Safaa. - Pamiętasz słowa ojca? To on był w tym lesie Aissia. Twoja matka też jest blisko. Pamiętasz tamten dzień? Twoje czasy Lori myśl!
- Nic nie rozumiem. - pokręciłam głową. - O co w tym wszystkim chodzi? Już sama nie wiem , czym w tym "życiu" się kierujemy. Chcemy złamać zaklęcie. Ale trzeba znaleźć kilka amuletów po kilku stronach świata , pasujących do zagubionego kręgu leżącego gdzieś na Madagaskarze i do tego zagadka Mrocznego Płomienia , stada z Manchesteru , powstanie oraz pytanie Safy. Czy ktoś z was potrafi to uporządkować i powiedzieć - który z podpunktów powinniśmy rozszyfrować?
~*~
Najciekawsze pytania wciąż pozostają pytaniami. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać "być może". Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi.~ Éric - Emmanuel Schmitt
Pewnego dnia w tamtych czasach , czasach średniowiecza była sobie mała dziewczynka. Zwykła szatynka o nieskazitelnych niebieskich oczach. Wiedziała kim jest , czego pragnie. Wiedziała gdzie jej miejsce. Któregoś popołudnia wyruszyła na targ po chleb. W jednej dłoni trzymała cztery denary , w drugiej zaś na sznurku prowadziła małego wilczka. Mieszczanie nie zwracali uwagi ani na dziecko , ani na psinę. Jedna , starsza kobieta , stojąca przy swoim straganie pomogła wstać Aissi ciągnąc ją do swojego targu.
- Poproszę chleb. - powiedziała cichutko szatynka , pocierając brudny od błota policzek.
- Masz moje drogie dziecko. - staruszka wręczyła jej świeżo wypieczony chleb. - Trzymaj go mocno , żeby Ci z rąk nie wypadł.
- Ile płacę? - zapytała grzecznie.
- Trzy denary. - uśmiechnęła się kobieta. Aissia wręczyła jej pieniążki chowając jedną monetę do sukienki. Psina w tym czasie czekała spokojnie na swoją panią.Mała włożyła chleb pod pachę i żwawym ruchem skierowała się w stronę studni - tam gdzie miała na nią czekać mama. Kiedy pod nią dotarła nie zastałą nikogo. Wieśniacy i wieśniaczki chodzili w tą i z powrotem załatwiając swoje sprawy. Szatynka westchnęła , siadając na kamieniu. Czekała i czekała. Nagle usłyszano na placu dźwięk dzwona i wrzask:
-Smok!!!
Aissia poderwała się na równe nogi. Nie wiedziała co robić. Wzięła swojego wilka na ręce , pamiętając także , aby nie upuścić pieczywa. Pobiegła w stronę jednego ze straganów kucając przy drewnianym koszu.
- Dziecko co ty robisz uciekaj. - usłyszała nad sobą. Dyszący ze zmęczenia wartownik.
- Proszę niech pan zabierze mojego pieska i chleb i denar i zaniesie mojej mamusi. - wyszeptała. - Niech dotrą do mojego domku.
- Mała choć do cholery stąd. - pociągnął ją za sukienkę. Jednak dziewczyna ani drgnęła. Odstawił jej pakunek wraz z psem i uciekł.Niespodziewanie na plac buchnął ogień. Pisk i wrzask ludzi był nie wyobrażalnie głośny. Aissia pierwszy raz widziała takie zdarzenie. Nie ruszała się z miejsca mimo tego , iż smoczysko było kilkanaście metrów od niej. Miała zaczekać na matkę. I cały czas czeka. Taka była , ale czy nadal jest?- Aissia dziecko! - usłyszała głos swojej matki, biegnącej w jej stronę. Ogień buchnął jak z procy. Oczy dziewczynki zalały się łzami. Czy jej mamusia żyje?
- Córeczko uciekaj! - wrzasnęła. Ona żyje. Schowała się za drzewem , które akurat w tej chwili płonęło.Wzięła chleb, psiaka i ruszyła biegiem w drugą stronę jak najdalej od smoka. Poczuła zimno i nagle otworzyła oczy. Smoki istnieją? Tak , ale tylko w bajkach? Co za bzdury. Właśnie jeden stoi za nią i czeka , na ten odpowiedni moment aby dmuchnąć jej prosto w zakurzoną wspomnieniami twarz...
______________________________
Wiedzieliście o tym , że można popaść w takie coś
"Pierdole nikt nie czyta mojego bloga chociaż mam te komentarze. Nie piszę mam dość" XD
Jezu jak ja was zaniedbałam i to wszystko przez takiego jednego idiotę , który namieszał mi w głowie i nie mogę o nim zapomnieć. XD Niech na niego hejty lecą, a nie na mnie skarbusie ;c
Ale nadal mnie kochacie? ;c
A no i nie wiem czy zauważyliście ale jest pytanie "Czy ktoś z was potrafi to uporządkować i powiedzieć - który z podpunktów powinniśmy rozszyfrować?"
Czekam na wasze sugestie i przemyślenia! Przepraszam Little Ninja za tą przerwę proszę nie bijcie mnie ;c Wiem jestem okropna <3
Pozdrawiam no i biorę się za pisanie rozdziału na innych blogach i następnego partu tutaj! :D
Pozdrawiam no i biorę się za pisanie rozdziału na innych blogach i następnego partu tutaj! :D
RiDa <333

<3<3<3 Kocham to bardzo!
OdpowiedzUsuńSuper jest.
OdpowiedzUsuńJa niemam Ci za złe tego, że Cie nie było. Moim zdaniem każdy ma czasem prawo sie pogubić. I wtedy jest podszebne troche czasu żeby to po układać sobie w głowie i potem zacząć z nową energią.
Czekam na następny rozdział.
Życze dużo weny, energi i chęci do pisania blogów. I Dużooo sukcesów.
Pozdrawiam :*
Świetny jest. Moim zdaniem kazdy potrzebuje troche czasu żeby sobie wszystko poukladać. A potem zaczac pisać z nową energią.
OdpowiedzUsuńpozdrowionka z kosmosu XD
O matko, ile pytań w tym rozdziale. Nie da się tego ogarnąc Moja główka być kaput!
OdpowiedzUsuńRozdział jest świetny. Każdy ma czasem prawo do oddechu. Szczególnie jeżeli ma wrócić z czymś tak genialnym. :)
Do nastepnego XOXOXO
Nie masz za co przepraszać ♥ U mnie od tygodnia nie ma rozdziału z lenistwa xD Sama popadłam w syndrom "Pierdole, nie chce mi się" Gdyby nie Nika blog byłby dawno usunięty. Czekaj, moja głowa jest za głupia, żeby na to odpowiedzieć XD
OdpowiedzUsuńsama nie jestem lepsza komentuje po 9 dniach :c Eh, szkoła jest do dupy. Swojego zdania nie zmienię xd
UsuńI z tego całej głupoty zapomniałam zacieszać, że się pocałowali ;-; *.*
UsuńZostałaś nominowana do LA. Więcej tutaj: http://zostan-soba-bo-kazdy-inny-jest-zajety.blogspot.com/ w zakładce Liebster Award | Faith
OdpowiedzUsuńaaaa!!! kocham cie misiu!! :D <3 Kudłaczek
OdpowiedzUsuńNie wiem czy pamiętasz mój blog ale pojawił się dość długi 15 rozdział :)
OdpowiedzUsuńhttp://the-hunger-game-new-story.blogspot.com/2014/04/chapter-15-memories-informacje.html
Hmm it seems like your blog ate my first comment (it was super long) so I guess I'll just sum
OdpowiedzUsuńit up what I wrote and say, I'm thoroughly enjoying your blog.
I as well am an aspiring blog writer but I'm still new to the whole thing.
Do you have any tips and hints for newbie blog writers?
I'd certainly appreciate it.
Here is my web-site rob judge infield site
It's very straightforward to find out any topic on net as compared
OdpowiedzUsuńto textbooks, as I found this paragraph at this web page.
My weblog roofing companies Evansville
Good post. I learn something totally new and challenging on blogs
OdpowiedzUsuńI stumbleupon every day. It will always be
helpful to read through content from other writers and practice a little something from other websites.
Here is my page: Roofing Contractors Evansville
No matter if some one searches for his essential thing, thus he/she desires to be
OdpowiedzUsuńavailable that in detail, so that thing is maintained over here.
Stop by my site - evansville roofing Contractors
I visit every day a few blogs and blogs to read articles, except
OdpowiedzUsuńthis web site gives feature based content.
Have a look at my blog :: make a blog
Its like you read my mind! You seem to know a lot about this, like you wrote the book in it or something.
OdpowiedzUsuńI think that you can do with a few pics to drive the message home
a bit, but instead of that, this is great blog. A great read.
I'll certainly be back.
my site :: blog online