Uwaga!

wtorek, 17 grudnia 2013

Chapter 23







Oczami Aissii





- To nie tak jak myślisz!!! - krzyknęłam na Daveha. - Nie przespałam się z nim!!! Uwierz mi!
- Nie mogę. - warknął. - Nie możesz tak po prostu mieszkać sobie u tych ludzi. Oni coś knują.
- Skąd to możesz wiedzieć?! - wtrąciła Edith. - Tylko przyjaźń. Nic więcej.
- Ty też nie jesteś święta! - wrzasnął Geo. - Całowałaś Harrego!
- Nie prawda! - syknęła. - Jesteś zazdrosny.
- Nie wiem co to zazdrość. - prychnął. - Wybierajcie. Albo my albo oni.
- Nie macie prawa! - wrzasnęłyśmy. Pokiwali głową , zmieniając się w wilki. Nie te normalne. Byli nienormalnego wzrostu. W ich oczach płonął żywy ogień. Pazury ociekały jadem. Rzuciłyśmy się do ucieczki. Lecz było za późno....
- Nie!!!! - wrzasnęłam, otwierając oczy. Nade mną stał Niall z Louisem. Mieli zmartwione miny.
- Sen? - zapytał blondyn. Pokiwałam lekko głową. Dopiero , gdy usłyszałam pod głową szelest, zorientowałam się , że po całym pokoju , rozwalone są notatki , kartki i książki.
- Co jest? - spytał Lou. - Jesteś trochę......przestraszona.
- Ja? - zaśmiałam się. - Jestem potworem. Nie boję się niczego. Tylko tak jakoś dziwnie się czuję. Gdzie Edishia?
- Kto? - przekręcił głowę brunet.
- Edith. - poprawiłam się , przewracając oczami. Spojrzeli po sobie , wzdychając.
- Więc? - zdenerwowana wstałam.
- Nie wiemy. - zniesmaczył się blondyn. - Ostatni raz widział ją Harry. Była u niego w pokoju. On zasnął , a kiedy się obudził w pokoju porozwalane były rzeczy, lecz Edith nie było.
- Coś się musiało stać. - mruknęłam. - I jeszcze ten sen....Nie pytajcie. - wyprzedziłam. - Która godzina?
- 9 rano. - odpowiedział Liam wchodząc do pokoju. - Jak się spało?
- Te książki rzeczywiście są bardzo wygodne. - zachichotałam. - Ale są tego plusy. Mówią , że jak śpi się na książkach to wiedza przesiąka.
- No tak. - Li przytaknął. - Znalazłaś coś nowego?
- Czy coś znalazłam? - odparłam ,tym samym tonem. - Nawet nie wiesz ile. Dowiedziałam się takich rzeczy o których nawet Ci się nie śniło.
Podeszłam do jednej z gór książek , wyciągając z pierwszej znaleziony przeze mnie - pradawny manuskrypt.
- Patrz. - poklepałam miejsce obok siebie na łóżku. - Nie wiem jeszcze co to jest. Trzeba przeszukać internet , w poszukiwaniu "Zagubionego kręgu". Myślę także , że ma to coś wspólnego z Mrocznym Płomieniem.
- Co to jest? - dopytał się Lou.
- Płomień? - podniosłam brwi. - Czarownica. A krócej - jej dusza. Wiecie w ogóle jak powstaliśmy?
Pokręcili przecząco głowami.
- Zejdźcie na dół. - burknęłam. - Zwołajcie resztę , a ja się przebiorę i przyjdę.
Wyszli zostawiając mnie samą. Westchnęłam, rzucając się na łóżko. Co jest z moją ukochaną przyjaciółką? Co z Geo? A stado? Manchester , albo ten dziwny "Zagubiony krąg" ? Topię się we własnych przemyśleniach.Podeszłam do szafy, zaglądając do niej. Wypełniona była dziewczęcymi ubraniami. Dla nas? Nie wiem. Wybrałam spodnie marmurki , biało - szarą bluzkę i do tego Courty szare. Zeszłam schodami , już słysząc głośne śmiechy. Powoli weszłam do jadalnie , a przez nią do kuchni gdzie odbywała się prawdziwa wojna na jajka , mleko, mąkę , płatki kukurydziane i.....MARCHEWKI?!
- Wow. - zrobiłam z ust dzióbek .  Niespodziewanie w moją stronę poleciała garstka mąki. Z wampirzą prędkością , odskoczyłam. Chwilę po tym siedziałam jak gdyby nigdy nic na kawałku czystego blatu.
- Jestem. - zaczęłam wymachiwać rękami. Chłopcy spojrzeli na mnie , po czym się uspokoili. Cali upaprani usiedli na wyspie kuchennej, nie zważając na panujący tam nieład. Czekali. Czekali , aż zacznę.
- To zaczęło się od roku 647. W skrócie - Średniowiecze.Za rzeką oddzielającą królestwo Ahmiran i Dorgnad stała chatka czarownicy. Pragnęła zemsty za wygnanie z Ahmiran. Pewnie zapytacie za co. Otóż była bliską przyjaciółką siostry króla.  Któregoś dnia skatowała dziecko królowej z Dorgnad. Oczywiście zamki były w sojuszu. Władca który dowiedział się o śmierci syna wyruszył do Ahmiran. Tam natomiast zwalono całą winę na tą oto siostrę. Kilka dni po spaleniu na stosie kobiety , zgłosił się świadek. Powiedział , że to wina tej wiedźmy. Wypędzono ją. Zła osiedliła się po między królestwami.  Aż do 648 uczyła się czarnej magii. Gdy wreszcie ją opanowała złapała  przechodzącą gdzieś w pobliżu wieśniaczkę.  Zaczęła wypróbowywać na niej zaklęcia i mikstury. Za którymś razem podziałało. Mieszczanka jęczała, wręcz krzyczała z bólu. Na brzuchu pojawiły się rozstępy , które po pewnym czasie rozerwały skórę dziewczyny.
Usłyszałam cichy jęk z ust Zayna. Nie zwracając na niego uwagi mówiłam dalej :
- Krew wylewała się litrami , a ciało wreszcie zostało puste w środku. Wiedźma wlała eliksir mroku do ust trupa. Serca stwardniało niczym kamień. Skóra zrosła się. Zbladła jak u meduzy. Nerki rozpoczęły produkować niebieski , rzadki płyn. Krew. Niebieską krew. Oczy stały się błękitne  , a zęby jak u wampira. Ciało przeszył wstrząs. Czarownica zrozumiała , że stworzyła Błękitnokrwistą. Wysłała ją do miasta w celu zabicia króla z Ahmiran. Zmieniła się w konia i pobiegła w kierunku domu. Straże zauważając zwierzę zwabiły je do środka nie myśląc nad konsekwencjami. - pokiwałam lekko palcem. - W stajni zaczęło dziać się coś dziwnego. Błękitnokrwista nie zapanowała nas sobą . Przemieniła się w człowieka , zaczynając zabijać wszystko i wszystkich dookoła. Nie obchodziło ją nic. Tylko przemienienie swojej armii. Król także został ugryziony. Mieszczanie , szlachcice i rycerze przeszli ten sam przebieg transformacji co dziewczyna. Po ustaleniu faktów wpadli w furię. Zdali sobie sprawę , że tamta podstępna jędza zniszczyła ich ludzie życie. Nie czuli. Dlatego powstało takie przysłowie o nas : "Ich dusze są mroczne , serca twarde , a język kłamliwy.Myśli mordercze, czyny podstępne , a sumienia uśpione."
- Co było dalej? - Niall podniósł wzrok. Miał czerwone oczy. On płakał. Nie wiem co powinnam teraz zrobić. Pocieszyć? Ale jak to się robi?
- Naszym celem wtedy było tylko jedno. - szepnęłam , zamykając oczy. - Zabić czarownice.
- Zrobiliście to? - zapytał Harry. Pokiwałam głową , mówiąc :
- Tak. Udało się. Nie było to trudne. Znaleźliśmy ją przed chatą. Zaciągnęliśmy  do krzaków rozszarpując na strzępy.  Lecz popełniliśmy błąd. Ona była wiedźmą. Jej dusza ulotniła się szukając zastępczego ciała.. Unosiła się w domku , między pułkami bez celu. Niechcący potrąciła eliksir zamrażania. Dusza została zasklepiona w krysztale.  Po 20 latach zrozumieliśmy , że jesteśmy nieśmiertelni. Zaatakowaliśmy Dorgnad , i tak dalej i dalej. Ale w tutaj nie poszło łatwo. Mieliście bardziej rozbudowaną technikę obronną. Trzy czwarte z nas zostało zabitych. Zmieniliśmy się w zwierzęta uciekając do lasu. Najgorsze jest to , że wy o nas wiecie , a Mroczny Płomień ma nad nami całkowitą kontrolę.
- Kiedy zostałyście przemienione? - spytał Louis.
- W 1260. - odpowiedziałam. - Edith rok później.
- Dlaczego? - Mulat zmarszczył brwi.
- Kiedy nas zaatakowali byłyśmy nad jeziorem. - zamknęłam oczy przypominając sobie tą scenę.

- Chodź Aissia! - zawołała Edishia. - Woda jest ciepła!
- Wolę sobie posiedzieć. - zachichotałam , siadając na kamieniach. Zanurzyłam stopy w strumyku.
- Aissia! - krzyknęła dziewczyna. - No chodź rzesz!!!
Przewróciłam oczami , zirytowana. Wstałam powoli podchodząc do jeziora. Przyjaciółka zanurkowała. Niespodziewanie poczułam chłodne dłonie na moich odsłoniętych biodrach. 
- Witaj.... - szepnął nieznajomy. Przerażona , próbowałam się wyrwać. Na marne. 
- Nawet nie zaboli... - mruknął, wbijając się w moją szyję. Wrzasnęłam czując palący ból w sercu. Cała się trzęsłam , lecz ostatkiem sił zdołałam zawołać :
- Uciekaj Edishia! Uciekaj!
I zemdlałam.


- Chodzi o to , że wstałam dopiero godzinę później. Była już noc. Jak krzyczałam do Edith chodziło mi o nasze schronienie pod wodospadem. Przetrzymywałam ją tam calusieńki rok. - pokręciłam głową, śmiejąc się sama z siebie. - A późnej sama ją zaatakowałam. Mroczny Płomień mi kazał.
- Gdzie on dokładnie jest? - spytał Liam.
- Nie wiadomo. - wzruszyłam ramionami. - Za pewne gdzieś w Londynie.
Niall nadal siedział ze spuszczoną głową. W powietrzu unosiły się jego ciche szlochy.
- Horan? - szepnęłam, zerkając na Harrego. Oczami pokazał abym do niego podeszła. Zeskoczyłam z blatu , stając przed blondynem. Złapałam jego rękę , nie  bardzo wiedząc co mam wykonać następnie.
- Przytul go. - usłyszałam obok swojego ucha. Liam.
Z niepewnością wtuliłam się w jego klatkę piersiową.Słyszałam jego bicie serca. Jest takie przyjemne. A to ciepło emitujące - jeszcze bardziej. Czy można zazdrościć komuś zwykłego człowieczeństwa? O tak. Na pewno. I nikt nie ma prawa tego zaprzeczyć.








~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Witajcie! Przepraszam , za wszystko :) Za niedodanie rozdziału i te podobne. Ten jak widzicie jest o wiele dłuższy. Chciałam to jakoś wynagrodzić :) I hope you enjoy that! Liczę na komentarze  i pozdrawiam <3
Chora RiDa
PS : Edith zniknęła. Zgadnie ktoś gdzie się podziała?! :D
PSS : Za wszelkie błędy przepraszam! Jeżeli ktoś wyłapię literówkę niech napisze w komentarzu! Z góry dzięki <3






13 komentarzy:

  1. Musiałas mnie tak wystraszyc tym snem na poczatku?! Ogólnie rozdział bardzoooo tajemniczy. I genialny. A ty sie literówkami martwisz. Weż się ogarnij kobieto. Gdzie podziała sie ukochana Harolda???

    Do następnego.
    Papa!

    OdpowiedzUsuń
  2. Początek jest taki realny :o Aissia i Niall <3 HUG ME ALSO !

    OdpowiedzUsuń
  3. An outstanding share! I've just forwarded this onto a coworker who had been conducting a little research on this.

    And he in fact bought me breakfast because I stumbled upon it
    for him... lol. So allow me to reword this.... Thank YOU
    for the meal!! But yeah, thanx for spending time to discuss
    this issue here on your internet site.

    Here is my webpage :: make a blog

    OdpowiedzUsuń
  4. I usually do not drop a comment, but I looked at a ton of responses on this page "Chapter 23".

    I actually do have a couple of questions for
    you if it's allright. Could it be simply me or do some of
    these responses look like they are left by brain dead visitors?
    :-P And, if you are writing at other places,
    I'd like to follow you. Would you post a list of
    the complete urls of all your shared sites like your linkedin profile, Facebook page or twitter
    feed?

    My web page: blog site

    OdpowiedzUsuń
  5. My relatives every time say that I am wasting my time here at web,
    except I know I am getting experience all the time by reading thes pleasant content.


    Look into my website - make a blog for free

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi! I realize this is sort of off-topic but I needed to ask.
    Does managing a well-established website like yours require a lot of work?
    I am brand new to blogging however I do write in my diary
    on a daily basis. I'd like to start a blog so I will be able to share my own experience and
    feelings online. Please let me know if you have any kind of ideas or tips for brand new aspiring bloggers.

    Appreciate it!

    Feel free to visit my web blog :: solicitors negligence claims

    OdpowiedzUsuń
  7. Do you have a spam issue on this site; I also am a blogger, and I was wondering
    your situation; many of us have created some nice
    methods and we are looking to trade solutions with
    other folks, please shoot me an e-mail if interested.


    Here is my blog post blog site

    OdpowiedzUsuń
  8. I really like it when folks come together and share opinions.
    Great website, keep it up!

    Also visit my site: emmetttgwm.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  9. I read this piece of writing completely regarding the comparison of newest and previous technologies, it's remarkable
    article.

    My webpage :: photography blog sites

    OdpowiedzUsuń
  10. Hello there, just became alert to your blog through Google, and found that it's really informative.
    I am gonna watch out for brussels. I'll appreciate if
    you continue this in future. Numerous people will be benefited from your writing.
    Cheers!

    Take a look at my page natural search

    OdpowiedzUsuń
  11. Helpful info. Lucky me I discovered your website by chance, and I'm stunned why this coincidence did not took place earlier!
    I bookmarked it.

    Feel free to surf to my blog: renting private jets

    OdpowiedzUsuń
  12. I have fun with, cause I found just what I used to be having a
    look for. You've ended my 4 day long hunt! God Bless you man.
    Have a nice day. Bye

    Check out my weblog ... the price of a private jet

    OdpowiedzUsuń
  13. Have you ever thought about including a little bit more than just your
    articles? I mean, what you say is fundamental and all.
    But think about if you added some great photos or video clips to give your posts more, "pop"!
    Your content is excellent but with images and video clips, this blog could undeniably be one of the very best in its field.
    Excellent blog!

    Also visit my web site :: vehicle shipping to kenya

    OdpowiedzUsuń