Uwaga!

czwartek, 7 listopada 2013

Chapter 18





Oczami Harrego 


Gdy Zayn wszedł do mieszkania , powiedziałem :
- Nie trzeba było jej od razu wyrzucać. Może po prostu była zazdrosna?
- Może. - wzruszył ramionami. Westchnąłem , wychodząc przed dom.
- Lori?! - krzyknąłem. Nic. Zupełna cisza. Wbiegłem do salonu.
- Aissia uciekła. - odrzekłem szybko. Wszystkie oczy zostały zwrócone w moją stronę. Doni podeszła do mnie , gryząc w nadgarstek.
- Auć. - syknąłem , gdy poczułem jak niechcący przebija moją skórę. Suczka , skuliłam się skomląc.
- Nic się nie stało. - pogłaskałem ją po głowie. - A teraz chodźmy spać.
Ruszyłem schodami na górę z chłopakami. Pies też. Wchodząc do pokoju zauważyłem , że Doni idzie za mną. Rozebrałem się do bokserek ,kładąc się pod kołdrę. Suczka wskoczyła obok mnie , układając pyszczek przy moim brzuchu. Zamknąłem oczy , zasypiając.






                                          ~,~


Długie, ciemne włosy łaskotały mnie w nos. Moment CO?! W trybie natychmiastowym otworzyłem oczy. Obok mnie, raczej na mnie leżała dziewczyna. A gdzie Doni?!!


Chyba , że ona......o cholera. Powoli wstałem , nie chcąc jej obudzić. Wyszedłem z pokoju , zbiegając do kuchni. Wszyscy siedzieli przy stole.
- Siema stary. - przywitał mnie Louis.
- Słuchajcie nie uwierzycie. - zacząłem. - Doni to Błękitnokrwista. Kiedy się obudziłem , ona tak po prostu spała obok mnie. Lori miała rację , gdy próbowała ją przegonić.
Liam przytaknął.
- Gdy wróciła z Louisem , mówiła mi coś o niej. Nie pamiętam. - powiedział. - Coś ,że jest......
W tym samym momencie do kuchni weszła ONA. W postaci wilczycy. Usiadła obok mnie, kładąc łapę na kolano. Przełknąłem ślinę, stawiając przed nią talerz naleśników. Zaczęła je spożywać , nie spuszczając ze mnie wzorku.
- Zayn wpuściłeś Lori? - zapytałem.
- No emh...... - jąkał się. - Nie wiem gdzie ona jest.
O święta Kunegundo. No to mamy problem..........






Oczami Lori





Dotarliśmy do siedziby Manchesteru. Okropna stara rudera na zadupiu. Przez całą noc nie zatrzymywaliśmy się. Nie wiem nawet kto ze mną biegł.
- Aissia. - usłyszałam. Odwróciłam swój wilczy łeb. Za mną stała Edith z Nussem.
- Nie możesz , się przemienić nie? - zapytała Edishia. Pokręciłam przecząco głową. Chłopak podszedł do mnie  , wtulając twarz w moją sierść.
- Wzywałaś. - wyznał. - Co się stało? Dlaczego jesteśmy pod siedzibą Manchesteru?
 - Doni. - powiedziałam. - Ona się stała. Przez nią wyrzucili mnie na dwór.
- I to tyle?! - wykrzyknęła.
- Ona chce wypić z nich krew. - warknęłam. - Z pomocą możemy zgłosić się tylko do nich.
- A dlaczego nie do Daveh'a"? - zdziwił się.
- Ale Doni pochodzi z tych rejonów. - przewróciłam oczami. - Oni mogą nam pomóc. Jak coś to po prostu skończymy jako zakąsek dla alfy....
Edith zmieniła się w tygrysa , idąc po lewej stronie bruneta. Ja ustawiłam się po prawej. Zawyłam. Po mnie zaryczała przyjaciółka. W jednej chwili obok nas zjawiły się wilki. Jeden z nich zmienił się w człowieka. To chyba alfa, sądząc po kolorze sierści.
- Witajcie. - powiedział. - Co was sprowadza?
- Moja przyjaciółka.... - Nuss wskazał na mnie. - Ma problem.
- Słucham Śnieżynko. - uśmiechnął się słodko. Och....czy ja jestem w niebie?
- W tym problem ,że nie może przejść przemiany , więc ja powiem. - wtrąciła blondynka. - Doni , weszła butami w jej życie. Do kręgu jej przyjaciół - ludzi.
- Ludzi?! - oburzył się. - Pewnie ma zamiar....
- Wyssać z nich krew. Wiemy to. - machnęła ręką. - Czy pomoglibyście nam ją jakoś...... zlikwidować?
- Ale jak? - podniósł brwi do góry. - Tak w ogóle to zapraszam. Wejdźcie do środka.
- Nie mamy zbytnio czasu. - szepnęłam w myślach. - Przebyliśmy daleki bieg.
- Z Londynu. - wyprzedził alfę Nuss.
- Londyn? - warknął. - Zabiliście moje stado.
- To nie my! - warknęłam. - To nasz przyjaciel , został zahipnotyzowany przez Mroczny Płomień.
- To nie jest usprawiedliwienie!!! - wrzasnął. Spuściłam głowę.
- Proszę..... - połaszczyłam się przed chłopakiem.
- Dobrze. - westchnął. - Robię to tylko i wyłącznie dla Ciebie skarbie.....


CDN.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Dziękuję , że wróciły komentarze :) Dziękuję Nuśka Nusia   za podsunięcie pomysłu :) i poparcie go przez Zuzannę Wszechobecną . Następny około za tydzień. Pozdrawiam i liczę na komentarze. :*
RiDa


5 komentarzy:

  1. Zajebiaszczy ! Hahaha akurat dzisiaj Kunegunda a tak sie moja koleznaka nazwala na zarty XD Dawaj nestepny i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow !!! Jest niesamowity!! Nie mogę doczekać się nexta !! *__*

    OdpowiedzUsuń
  3. O święta Kunegundo genialny!
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału!
    Ciekawe co Lori wykombinuje?
    Czekam na next
    Buzi ♥
    Buzi ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję że uda się im odmienić Lori

    OdpowiedzUsuń
  5. Super ! Dawaj szybko te rozdzialy :)

    OdpowiedzUsuń