Uwaga!

sobota, 30 listopada 2013

Chapter 22





- Mam!!! - wrzasnęłam, tym samym budząc zmęczonych rówieśników. Spojrzeli zmęczeni, otwierając praktycznie , całkowicie zapełnione notatniki.
- Znalazłam coś co powinno się wam spodobać...... - uśmiechnęłam się chytrze. Podłożyłam im przed nosy, wielką księgę. - Tutaj pisze, że zmiennokształtni w 4095 zaćmieniu wybiorą swoje moce. Liczba się zgadza. Mamy rok 2013. Przemiana była w 648. Zaćmienie księżyca jest co cztery miesiące, a rok ma ich dwanaście. Czyli 1365 razy trzy to 4095.
- Jezu ile liczenia. - westchnął Liam, zapisując. - Ale to nie ma w ogóle nóg i rąk. Skoro Safaa dostała jakąś magiczną moc , czy coś w tym stylu to dlaczego wy nie dostałyście?
- Właśnie. - zaciekawiłam się. - Sama nie wiem. Tylko moment wczoraj było zaćmienie. Nie zauważyliście czegoś dziwnego?
- Nie. - zaprzeczyli. - Mała siedziała cały czas w pokoju bawiąc się. Zjadła normalnie kolację i poszła spać.
- Tylko dlaczego ja nie dostałam? - myślałam na głos. - A może to tylko działa jak w pobliżu jest Mroczny Płomień?
- Uhh... - westchnął Niall , kładąc głowę na stół. - Pani Mitcy zamyka za chwilę. Bierzmy księgi i wynośmy się stąd.
- Zabrzmiało to jakbyś uciekał przed czymś. - pokręciłam głową. - Ale ok. Zbierajmy się. Możemy zabrać te książki nie przeczytane?
- Powtarzam po raz setny tak. - uśmiechnął się Liam, pomagając mi uporządkować miejsce pracy. - Gotowi?
- Tak! - wykrzyknęłam.





                                           ~,~



- Edith? - zawołałam, po przekroczeniu progu domu. W niespełna sekundę w holu pojawił się tygrys.
- Aaaa!!!! - wrzasnął Niall. Podniosłam brwi , spoglądając na niego.
- Przestraszyłaś mnie. - wyszeptał trzymając się za serce. - Gdzie reszta?
Blondynka usiadła , liżąc swoją łapę.
- Coś jest nie tak. - zauważyłam. - Edishia? Słyszysz mnie?
- Tak. - usłyszałam w mojej głowie.
- Dlaczego nie zmienia się? - dopytał się Liam.
- Nie wiem. - wzruszyłam ramionami. - Edith!!! Mów o co chodzi?
- Nie mogę się zmienić. - odpowiedziała. - Jak wyszliście złapały mnie wstrząsy , aż zmieniłam się w tygrysa do teraz. Chyba przechodzę przez to co ty.
- O nie. - złapałam się za włosy. - Chłopcy mamy problem.
- Nie może się zmienić. - pokiwał głową Niall. - Zgadłem?
- Trafiłeś w dziesiątkę stary. - poklepałam go po plecach. - Więc pokażecie mój pokój?
- Jasne. - Li skierował się na schody. - Za mną.
Weszliśmy na górę ze stosem książek w rękach, dotarliśmy do końca korytarza, aż weszliśmy do sypialni.
- Ładnie tu. - przyznałam. Chłopcy rzucili księgi na dywan zostawiając mnie i tygrysicę same.
- Siadaj. - poklepałam miejsce na podłodze. Otworzyłam notatki licząc kolejne równania zaćmienia słońca.




Oczami Edith



Siedziałyśmy z Lori już kilka godzin. Aktualnie jest 6 rano. Aissia praktycznie śpi na notatkach. Cały pokój dosłownie zapełniony jest kartkami. Westchnęłam kładąc łeb na łapy. Dopiero dzień jestem w ciele człowieka, a już mam dość. Trudno. Ryknęłam, ziewając. Wyszłam z pokoju, uprzednio przykrywając kocem przyjaciółkę. Tak w ogóle to.....głodna jestem. Ruszyłam do pokoju Harrego. Cholera! Musiał zamknąć drzwi. Zaczęłam pazurami drapać w powłokę. Zapiszczałam , waląc tułowiem w ścianę. Chwilę później stanął przede mną praktycznie goły Harold.
- Edith? - zdziwił się. - Co tu robisz?
Bez słowa weszłam do pomieszczenia kładąc się na jego łóżko. Spojrzał na mnie zdziwiony siadając obok mnie.
- Jak się czujesz? - zapytał, głaszcząc mnie po sierści. - Może chcesz coś do jedzenia?
Pokiwałam twierdząco głową.
- Czyli przyszłaś do mnie tylko po żarcie? - zasmucił się. Ukazałam kły , liżąc jego policzek.
- Fuj.... to obrzydliwe. - jęknął. - Ale jakbyś tak zrobiła jako dziewczyna nie miałbym nic do tego.
Przewróciłam oczami, kładąc łeb na jego nogach. Usłyszałam głębokie westchnięcie z jego strony i ciche słowa:
- Nawet nie wiesz ile zrobiłbym , abyś była teraz człowiekiem......
Przymknęłam oczy, zastanawiając się nam tymi słowami. Ile zrobiłby? Tego się nie dowiem w tutejszym czasie.......



CDN.



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nie było 6 komentarzy. To znaczy nie było nie licząc spamu którego usunęłam. Tyle razy powtarza, że jest obok zakładka , że Błękitnokrwiści czekają na wasze blogi. Ale Whatever. Dodaje rozdział dla osób , które komentują. Dziękuję wam za to! Kocham was i liczę na komentarze <3
RiDa




5 komentarzy:

  1. Oooo Harry jest taki słodki dla Edith <3 oni są dla siebie stworzeni :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Aww :3 Harry jaki słodziak :* cudowny rozdział chce już neext natychmiast!! :3

    OdpowiedzUsuń
  3. My partner and I absolutely love your blog and find
    a lot of your post's to be just what I'm looking for.

    can you offer guest writers to write content for you? I wouldn't mind publishing a post or
    elaborating on some of the subjects you write related to here.
    Again, awesome web site!

    Feel free to visit my website :: Evansville Roofers

    OdpowiedzUsuń
  4. Great blog here! Also your web site loads up fast! What host are you using?
    Can I get your affiliate link to your host? I wish my website loaded up
    as fast as yours lol

    my site :: evansville Roof repair

    OdpowiedzUsuń
  5. Very good article! We are linking to this great article on our site.

    Keep up the good writing.

    Also visit my blog :: roofing evansville

    OdpowiedzUsuń