Uwaga!

poniedziałek, 11 listopada 2013

Chapter 19




- Jesteśmy. - powiedziałam w myślach, kiedy dotarliśmy z powrotem do rozwidlenia w lesie. Alfa z Manchesteru postanowił nam pomóc. Właśnie stoimy na naszym terenie, czekając na Daveh'a.
- Jestem. - z zarośli wyszedł alfa w postaci człowieka. Ukłoniłam się, mówiąc:
- Oto on. Pomoże nam wywabić Doni.
- Jak chcecie to zrobić? - zapytał.
- Otóż....... - Jack przemienił się w człowieka. - Zamierzamy wzbudzić w niej zazdrość. Była kiedyś moją partnerką , więc Aissia będzie grała moją teraźniejszą dziewczynę.
- Mówię wam to się nie uda. - powtórzyła po raz setny Edith. - Doni pragnie krwi.
- Edishia ma rację. - Daveh przytaknął. - Co jeżeli to nie wypali?
- Pójdziemy na żywioł. - wzruszył ramionami. - Wejdziemy do mieszkania , zabijając ją.
- Ucieknie. - przewróciłam wilczymi oczami, siadając.
- Może zacznijmy działać. - wtrącił Nuss.
- Nie. - warknęłam. - Mam na nich focha. Zamiast mi uwierzyć, tak po prostu wyrzucili mnie z domu. Pożałują tego.
- Już teraz może być za późno śnieżynko. - Jack kucnął przede mną. - Chodźmy. Uratujmy ich.
- Śnieżynko? - zdziwił się Daveh.
- Kolor futra. - mruknęłam. Pokiwał głową, puszczając mi oczko. W mojej głowie rozbrzmiał jego głos :
- Podoba Ci się co?
- Nie. - odwróciłam głowę.
- Tssa.... - uśmiechnął się chytrze. - Przyznaj. Jest przystojny.
- No może trochę. - bąknęłam.
- Idziemy? - zapytał Nuss. - A! Właśnie, wie może ktoś za ile Aissia będzie mogła zmienić się w człowieka?
- Powinna już dawno móc. - Jack spojrzał mi w oczy. Były tak mocno niebieskie.
- Spróbuj. - orzekł.
- Hę?
- Zmienić się. - zarechotał. Zamknęłam oczy, wyobrażając siebie w ludzkiej postaci. Moje ciało przeszły drgawki. Ból rozsadzał każdy zakątek. Zawyłam. Dlaczego ja czuję ból? Co się dzieje? Jestem przecież BŁĘKITNOKRWISTĄ!
- Lori!!! - wrzasnęła blondynka. - Co się dzieje?
- Nie wiem. - wyszeptałam. Gdy Jack mnie dotknął zmieniłam się z powrotem w zwierzę. Tym razem w konia.
- Kurwa. - powiedziałam pod nosem.
- To mamy problem. - westchnął Seth wychodząc z chatki.




Oczami Louisa 


- Ja pierdziele! - wrzasnąłem. Zacząłem chodzić w tę i z powrotem po salonie.
- Stary wyluzuj. - orzekł Zayn. - Doni! Do nogi.
Suczka podbiegła do Mulata , kładąc się w jego nogach. Nie mogąc już utrzymać tego w tajemnicy : wybuchłem:
- To wszystko przez Ciebie! - warknąłem na psa. - Lori nas ostrzegła. Znamy twój sekret. Pokaż się do cholery!!!
Wilk wstał, podchodząc do mnie. Zawył , kłaniając się. Po chwili ukazała nam się , dziewczyna o której Harry mówił.
- Witam. - ukazała kły. Wszyscy wstaliśmy cofając się w stronę schodów.
- Czego chcesz od nas?! - zapytał Niall.
- Nic szczególnego. - zaśmiała się. - Tylko i wyłącznie naszej śmierci.
- Co my Ci zrobiliśmy? - zapytał Hazz.
- Wy? - zachichotała, podchodząc do niego. - Nic. Lori musi zapłacić za zabicie mojego stada.
- Nic mądrzejszego nie mogłaś wymyślić? - warknąłem. - Szmata.
Odwróciła się w moją stronę, sycząc. Rzuciła się na mnie. Przeyparła moje ręce, do podłogi, siadając na mnie.
- Zginiesz jako pierwszy. - szepnęła. Zaczęła całować mnie po szyi ,niekiedy lekko ją przegryzając. Spojrzałem na chłopców. Nie mogli się ruszyć.
- Co im zrobiłaś? - stęknąłem.
- Żyją, jeszcze. Unieruchomiłam ich tylko, mogą tylko i wyłącznie oglądać. - zassała moją skórę. Jęknąłem z bólu. Gdy miała się wgryźć we mnie, wylądowała na kanapie. Podniosłem się szybko, dobiegając do bandy. Uderzenie spowodowała, że mogli się poruszać.
- Safaa?! - zdziwiłem się. Dziewczynka stała przed nami ,ściskając ręce w pięści.
- Witaj. - Doni podniosła się. - Możemy się podzielić jeżeli chcesz.
Siostra Zayna nie odpowiedziała. Machnęła ręką, powodując , że fala uderzyła w Błękitnokrwistą.
- Hej co z nią jest? - zdziwił się Liam. - Patrzcie na jej oczy. Są różowe.
- Mam dość!! - krzyknęła. Złapała Nialla , przygwożdżając do ściany.
- Pomocy! - zawołał. W tym samym momencie drzwi wypadły z zawiasów.


CDN.




~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Na wstępie chcałabym podziękować za 5 komentarzy :) Zaskoczyliście mnie liczbą :D Nie wiem co powinnam napisać ;/ Liczę oczywiście na nowe i cieplutko was pozdrawiam :*
RiDa



4 komentarze:

  1. Świetny rozdział Życzę dużo weny xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialny.
    Nie mogę się doczekać dalszego ciągu. Jak oni ukryją konia w domu? :o
    Czekam na next
    Buzi

    OdpowiedzUsuń
  3. Niesamowity rozdział ! Fajnie że dzieje się bardzooooo dużooo akcji :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Super :) Ale dodawaj czesciej bo FOCH !

    OdpowiedzUsuń