Uwaga!

piątek, 27 września 2013

Chapter 8





Przyciągnęłam ją zębami do siebie, gryząc w boczek. Gdy ruszyłam , spojrzałam na dziewczynkę. Zrozumiała, aby podążyła za mną. Po 20 minutowym truchcie dotarłyśmy do TEGO miejsca.

- Pięknie tutaj. - usłyszałam cichy szept za sobą. Przemieniłam się w człowieka siadając na trawie. Usadowiłam sobie Safeę na kolanach.Miała racje. Te miejsce jest wyjątkowe. Odizolowane od całego lasu. Mruknęłam w odpowiedzi.
- Po co tutaj jesteśmy? - zapytała.
- Boisz się?
- Nie. - odparła.
- Tutaj będziesz się uczyć, także będziemy tutaj mieszkać. Na troszkę zastąpię Ci mamę. Dobrze? - spytałam najmilej jak umiałam. To dopiero jest wyzwanie. Co to znaczy, że ktoś jest miły?
- Super! - klasnęła w rączki. Zmieniłam się w wilka tym samym zmieniając miejsce Safy. Teraz siedziała na moim grzbiecie. Złapała się mojej sierści na karku. Rozpoczęłam trucht wokół pobliskich skał i drzew. Z każdą sekundą przy spieszałam.
- Szybciej! - krzyknęła. Posłuchałam. Teraz sprintowałam 4 metry na sekundę. Po 5 minut zatrzymałam się obok pobliskiej skały. Weszłam w jej otwór sprawdzając, czy zostawiona przeze mnie ściółka jeszcze się nadaje. Niestety myliłam się. Dziewczynka cały czas mnie obserwowała. Znalazłam nie opodal krzaczek poziomek i jagód.
- Siedź tutaj i jedz owoce. - poinformowałam. - Za chwilę przyjdę.
Zmieniłam się z powrotem w wilczycę wbiegając w las. Zebrałam trochę siana, gałązek oraz paprotek w pysk i pognałam do skały. Wytrzepałam łapami stare, zgniłe podszycie na ziemi kładąc tam nowe. Zrobiłam z 10 kursów w tę i z powrotem. W tym samym czasie Safaa zjadła obiad (czyt. owoce leśne) , pod koniec także mi pomagając. Weszła do otworu rozkładając równomiernie pościel.
- Gotowe. - oznajmiła. Przeistoczyła się. Podeszłam do jeziorka wskakując do niego. Safaa uczyniła to samo. Robiła to co ja. Dosłownie jak córka i matka.







 Oczami Edith




Ubieraj się. - zarządził George. - Idziemy na miasto.
- Po co? - spytałam zła.  - Po coś mnie kurwa budził?
-M - I - A - S - T - O . -przeliterował. - Kapujesz? Idziemy na miasto. Musimy znaleźć tych fagasów od tej dziewczynki. Znając Lori ona robi to z przymusu.
- Nie nadążam.
- Opiekuje się Safaą  dlatego , że jest jej żal. Ona nie chce takiego życia. 
- Racja. - przytaknęłam. Ubrałam na siebie to ,po czym ruszyłam za Geo. 



                                                                   ~,~




- Chodźmy do tamtej kawiarenki. - zaproponował.
- Nie. - zaprzeczyłam. - To głupi pomysł. 
- Masz inny pomysł mądralo? - podniósł brew do góry.
- A może i mam. - uśmiechnęłam się chytrze. Stanęłam na ławce, po czym krzyknęłam :
- Jestem żoną Zayna Malika!!! Gdzie jesteś mój mężu?!
Nie wytrzymałam i parsknęłam śmiechem. Geo już dawno leżał na chodniku. 
- To było debilne. - zachichotałam. - Nie wiem co mamy robić. 
- Ja też nie. - usiadł na ławce obok mnie. - Idziemy na zakupy?
- Baba? - podniosłam brwi do góry.
- Chłop? - złapał się za policzki, po czym  za głowę i jęknął. Po chwili parsknęliśmy śmiechem.
- Wiesz możemy iść, ale tak się zastanawiam........ może powinniśmy pomóc Lori?- westchnęłam , wstając.
-  Jesteśmy samolubami i mamy to we krwi. - odpowiedział. - Nie wiem co to pomoc.
- Kim ty jesteś?! - zdziwiłam się. - Gdzie jest Geo?!*


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Przepraszam, że rozdział jest krótki. Jeżeli byłoby więcej komentarzy dodawałabym częściej :|
 Ale i tak się cieszę, że w ogóle ktoś komentuje :3  A jeżeli chodzi o gwiazdkę na końcu zdania - już tłumaczę.

Te osoby , które czytają bloga, wiedzą , że George nie lubi swojej rasy. Ta nagła zmiana to - zhybrydacenie (nazwa wymyślona). Istota Błękitna przechodzi pod wpływ Mrocznego Płomienia. Robi na przekór wszystkiego co dotychczas robił. Jeżeli Geo przechodzi ten proces, będzie samolubny, chamski i głodny krwi. Istota przebywająca w jego towarzystwie, zostanie zmieniona tylko wtedy gdy nie zauważy zmian. Jeżeli zauważy , będzie droga wyjścia. Lekarstwo jest znane,ale.....nie powiem wam co to jest ;) Dowiecie się w następnym czasie.
RIDA




11 komentarzy:

  1. Bardzo fany pomysł miała Lori z przygarnięciem Safy ( trochę przypomina mi to " Księgę Dżungli " ) hahaha.. GENIALNA akcja Edith (..) Jestem żoną Zayna Malika ! padłam przy tym ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebiste i ta Hybryda :P

    OdpowiedzUsuń
  3. I could not refrain from commenting. Exceptionally well written!

    Have a look at my web blog :: Indianapolis basement repair ()

    OdpowiedzUsuń
  4. This post offers clear idea in favor of the new visitors of
    blogging, that in fact how to do blogging and site-building.


    Look into my web-site Indianapolis concrete repair ()

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabulous, what a web site it is! This weblog provides useful data to us, keep it up.



    Feel free to visit my page Evansville roofers

    OdpowiedzUsuń
  6. Quality articles is the secret to be a focus for the people to go to see the site, that's what this website is providing.



    Here is my web page :: sell your home

    OdpowiedzUsuń
  7. I get pleasure from, lead to I found just what I was having
    a look for. You've ended my four day long hunt! God Bless
    you man. Have a great day. Bye

    My web page ... catering recruitment agencies london

    OdpowiedzUsuń
  8. This blog was... how do you say it? Relevant!! Finally I
    have found something that helped me. Thanks!

    Stop by my blog post; houses for sale london

    OdpowiedzUsuń
  9. I love it whenever people come together and share thoughts.

    Great website, stick with it!

    Feel free to visit my blog: define medical negligence

    OdpowiedzUsuń
  10. I am actually glad to read this blog posts which carries lots of valuable information, thanks for providing these kinds of information.

    My webpage ... best website

    OdpowiedzUsuń